sailor oil

Cyrulicy Sailor Oil – ahoj przygodo!

Z niecierpliwością czekałem na premierę nowego olejku Sailor Oil od Cyrulików. Chodziłem po mieszkaniu i nuciłem Krzysztofa Krawczyka: „chciałem być marynarzem, chciałem mieć tatuaże…”. Czułem, że to będzie hit, a etykieta ozdobiona wzorami tradycyjnych tatuaży rozbudzała moją wyobraźnię. Gdybym miał w ciemno obstawić jeden składnik zapachowy, to byłby to rum. Rumu nie ma, ale…

Cyrulicy popełnili jeden wielki błąd. Stworzyli tyle dobrych zapachów olejków do brody, że ciężko mi określić, który jest moim ulubionym. Po prostu nie da się wybrać jednego!

– Który zapach od Cyrulików polecasz?

– Nie wiem. Każdy?

Ich ostatnia propozycja wcale nie ułatwiła mi zadania, bo zapach Sailor Oil to totalna magia. Nowość od Cyrulików to jednak nie tylko zapach. Spośród poprzednich olejków wyróżniają go przede wszystkim zmieniona formuła, niebanalne opakowanie i coś, co dla wielu będzie miało duże znaczenie – niższa cena.


Skład Sailor Oil

Przed wypuszczeniem Sailora, wszystkie olejki Cyrulików miały jeden sprawdzony skład. Różniły się tylko zapachami, więc każdy, kto raz spróbował ich kosmetyku wiedział, że w każdym wariancie zapachowym może liczyć na najwyższą jakość pielęgnacji.

Sailor Oil różni się składem od swoich poprzedników. Nie znajdziecie tu popularnego oleju arganowego, jojoba czy ze słodkich migdałów. Zamiast tego użyli oleju z winogron, który nadaje się do nawilżania nawet bardzo wrażliwej skóry, a także dzięki działaniu antyoksydacyjnemu zapobiega jej starzeniu się. Do tego olej z chia, który  zwiększa nawilżenie skóry, zmniejsza proces naskórkowej utraty wody, zwiększając jej naturalną barierę ochronną. Dodatkowo odżywia i chroni włosy oraz regeneruje końcówki. Kolejnym składnikiem jest tajemniczy olej z pianki łąkowej/meadowfoam. Nie spotkałem się z nim nigdy wcześniej, więc jedyne co mogę dla Was zrobić, to zacytować to, co znalazłem w internecie: „Olej ten doskonale nawilża i zmiękcza skórę bez pozostawiania uczucia tłustości (…) Olej zalecany jest także do zastosowania w kosmetykach do pielęgnacji włosów ze względu na właściwości nawilżające.”. Brzmi dobrze. Ostatnim olejem jest dobrze znany z innych cyrulikowych kosmetykow olej abisyński. Do tego dochodzi witamina E oraz składniki zapachowe.


Zapach Sailor Oil

Sailor Oil to pierwszy olejek, jaki miałem, którego zapachu nie potrafię określić. Otworzyłem opakowanie, powąchałem i… pomyślałem, że nie mam pojęcia, czym on pachnie. Zapach jest łagodny, delikatny, lekko mydlany, ale nie byłem w stanie rozpoznać żadnej składowej tego zapachu. Może jakieś kwiaty, może jakieś owoce? Znajomy, który dowiedział się, że mam już Sailora zapytał mnie o zapach i musiałem mu zgodnie z prawdą odpowiedzieć, że nie wiem, czym on pachnie – jest po prostu fajny, przyjemny, lekki… tylko tak byłem w stanie go opisać. Zajrzałem na stronę Cyrulików.

„Górne nuty: lawenda, galbanum, nuty morskie
środkowe nuty: kolendra, werbena cytrynowa, ozon
dolne nuty: białe piżmo, ambra, mech dębowy”

I weź tu człowieku bądź mądry! Co to jest w ogóle galbanum? Nie mam pojęcia, ale z w połączeniu z całą resztą pachnie zajebiście! Bardzo lubię lawendę, ale w natłoku składowych nie rozpoznałem jej zapachu. Wiem, że nie pomogłem Wam za bardzo tym opisem, ale Sailora trzeba po prostu powąchać. Jego zapach ciężko opisać słowami.

Zapach Sailor Oil bardzo ładnie się rozwija i długo pozostaje na brodzie. Jeszcze ładnych kilka godzin po użyciu można wyczuć charakterystyczny aromat.


Sailor Oil – podsumowanie

Olejek Sailor Oil ma bardzo lekką konsystencję. Nie jest mocno tłusty i gęsty, dzięki czemu bardzo łatwo się rozprowadza. Aplikuję go prosto na brodę i rozprowadzam kartaczem. Nie ma konieczności używania dłoni, żeby dobrze rozprowadzić olejek.

Bardzo szybko się wchłania, przez co broda nie sprawia wrażenia tłustej. Nie obciąża zarostu na twarzy i ułatwia rozczesywanie, co w przypadku mojego kręconego krzaka jest bardzo ważne.

Muszę też powiedzieć dwa zdania na temat opakowania. Butelka jak butelka, szkło z kroplomierzem (moje ulubiony rodzaj opakowania), ale wzorki na etykiecie to mistrzostwo. Każdy, kto choć od czasu do czasu tu zagląda, zna moje zamiłowanie do tradycyjnych tatuaży. W moich oczach ta etykieta to taki mały bonusik. Sailor Jerry używałby Cyrulików!

Olejek Sailor Oil dostaniecie oczywiście na stronie Cyrulików – www.cyrulicy.pl

Czytaj więcej!

Pozdro!

Cześć! Z tej strony Krzysiek! Wbrew pozorom nie jestem blogiem, tylko człowiekiem i jest mi bardzo miło, że tu trafiłeś! Wejdź na fp Bearded, inked and awesome i zostaw lajka, komentarz lub po prostu udostępnij posta, jeśli uważasz że jest ciekawy. Wielkie dzięki!


Czytaj również:

1 thought on “Cyrulicy Sailor Oil – ahoj przygodo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Enter Captcha Here : *

Reload Image