la barberia manufacture

La Barberia Manufacture by Lewandowski – test i recenzja kosmetyków

Jakiś czas temu, przy przeglądaniu Instagrama zauważyłem, że moje zdjęcia polubił profil La barberia. Odpaliłem ich profil i na szybko stwierdziłem, że jest to jakaś zagraniczna firma, która nie powinna mnie za bardzo interesować. Jakie było moje zdziwienie, kiedy chwilę później dostałem od nich wiadomość z pytaniem, czy nie chciałbym przetestować ich kosmetyków – po polsku!

Okazało się, że La barberia manufacture by Lewandowski – tak brzmi pełna nazwa firmy, prowadzona jest przez dwójkę Polaków od niedawna mieszkających we Włoszech. W swojej ofercie mają kosmetyki do pielęgnacji brody produkowane w 100% z naturalnych składników. Nie mogłem się nie zgodzić – w końcu miałem być pierwszą osobą w Polsce, która będzie miała okazję napisać trochę więcej na temat tej firmy i ich kosmetyków.

W moje ręce wpadł zestaw składający się z olejku, balsamu i szamponu do brody oraz kartacza.


Skład


Olejek do brody La barberia

W skład olejku do brody wchodzą: olej ze słodkich migdałów, olej jojoba, olej z ryżu siewnego, olej arganowy oraz olejki eteryczne. Na wyróżnienie zasługuje tu olej z ryżu siewnego, który jest doskonały do pielęgnacji skóry dojrzałej, odwodnionej, podrażnionej i wrażliwej. Wykazuje pozytywne działanie na suche, zniszczone i wypadające włosy. Rzadko można go spotkać w olejkach do brody. Cała reszta to składniki dobrze znane i sprawdzone w pielęgnacji skóry i brody.


Balsam do brody La barberia

Balsamy do brody La barebria zawierają w sobie: masło Shea, wosk pszczeli, olej z ryżu siewnego, olej ze słodkich migdałów oraz naturalne składniki zapachowe. Podobnie jak w przypadku olejków, nie ma tu niczego, co budziłoby podejrzenia. Naturalny skład daje nam pewność, że o ile nie jesteśmy uczuleni na którykolwiek ze składników, to kosmetyk będzie bezpieczny dla naszej skóry i zarostu.


Szampon do brody La barberia

W szamponie do brody La barberia znajdziemy m.in. glukozyd decylowy, laurylobetainę, chlorek sodu, pantenol, hydrolizowane białka pszenicy, aloes, czy proteiny soi. Mimo groźnie brzmiących nazw, wszystkie te składniki są pochodzenia naturalnego. Brak jakichkolwiek parabenów czy SLS.


Zapach

Olejki i balsamy La barberia dostępne są w trzech wariantach zapachowych:

– lawenda, paczuli, drzewo gorzkiej pomarańczy,

– drzewo sandałowe, cedr,

– korzeń cynamonu, bergamotka, paczuli.

Szampon ma tylko jeden wariant zapachowy – cedr i wanilia.

Wszystkie zapachy komponowane są z naturalnych olejków eterycznych, przez co nie ma tu miejsca na wymyślne zapachy imitujące perfumy. Odkąd pamiętam, jeżeli chodzi o zapachy kosmetyków do brody, istnieją dwa obozy: fani klasyki i prostoty oraz fani nowoczesności. La barberia z pewnością wpisuje się w gusta tych pierwszych. Mi najbardziej przypadł do gustu wariant lawenda, paczuli i drzewo gorzkiej pomarańczy. Nie jestem fanem drzewa sandałowego, dlatego ciężko mi obiektywnie podejść do oceny tego zapachu, ale myślę, że znajdą się osoby, którym ten zapach przypadnie do gustu.

Zapachy olejków i balsamów dosyć szybko rozwijają się na brodzie osiągając docelową nutę. Są intensywne i bardzo długo pozostają na brodzie. Jeśli ktoś lubi czuć swój olejek przez kilka godzin, to La barberia powinna spełnić jego oczekiwania.


Użycie

Olejki La barberia zapakowane są w buteleczki z wygodną pipetą. Daje nam to dwie korzyści: w łatwy sposób możemy odmierzyć odpowiednią porcję oraz możemy aplikować olejek prosto na brodę i rozprowadzić go za pomocą kartacza, bez brudzenia rąk. Sam olejek jest dosyć suchy i rzadki. Dzięki temu łatwo rozprowadza się na brodzie, pozostawiając na niej delikatny, zdrowy połysk.

Balsam jest dosyć twardy, ale bardzo łatwo się rozgrzewa w dłoniach. Jeśli miałbym określić „chwyt”, to dałbym 3/5. Powinien złapać i ułożyć pojedyncze włoski, ale przy mocno kręconej, niesfornej brodzie raczej sobie nie poradzi. W moim przypadku spełnia raczej rolę odżywczą, niż modelującą. O konsystencji balsamu rozmawiałem z Patti (szefową ;)) opowiadając jej o pierwszych wrażeniach po użyciu i niewykluczone, że będzie ona lekko zmodyfikowana, by „chwyt” był nieco mocniejszy. Dla tych, którzy używają balsamu w celu modelowania zarostu, La barberia oferuje wosk, którego „chwyt” jest zdecydowanie mocniejszy.

Szampon zapakowany jest w aluminiową butelkę z pompką. Nie ma obaw, że zniszczy się, np. w podróży, a pompka daje nam dużą kontrolę nad dozowaniem szamponu. Byłem nieco zaskoczony pianą, jaka powstała przy myciu. Jestem przyzwyczajony, że w kosmetykach stworzonych z naturalnych składników piana nie jest zbyt gęsta. Tutaj ma bardzo fajną konsystencję. Nie jest przesadzona, przez co łatwo ją zmyć, ale nie jest też szczególnie rzadka. Po prostu taka, jak lubię. Nie wysusza skóry, przez co nie powoduje nadmiernego łuszczenia się martwego naskórka, często mylonego z łupieżem.


Kartacz do brody La barberia

Do zestawu, który otrzymałem dołączony był kartacz z syntetycznym włosiem (wegański). Nie zauważyłem jakiejś wielkiej różnicy pomiędzy szczotką La barberia, a szczotkami, których używałem do tej pory. Włosie jest dosyć twarde, poradzi sobie z najtwardszymi brodami. Na co dzień używam kartacza z włosia świni, które jest nieco bardziej miękkie, niż włosie dzika, ale dla osób lubiących twarde szczotki, nie będzie większej różnicy.


Podsumowanie

Niewątpliwą zaletą kosmetyków La barberia są ich składy. Każdy, kto czyta regularnie moje wypociny wie, że jestem szczególnie wyczulony na tym punkcie. W użyciu są przyjemne i wygodne. Sprawiają, ze broda i skóra pod nią jest nawilżona i odżywiona. W 100% polecam.

Wszystkie te kosmetyki można kupić w zestawie, zapakowanym w eleganckie, metalowe pudełko. Idealnie sprawdzi się jako prezent dla brodacza, bez konieczności szukania dodatkowego opakownia. Wystarczy przypiąć kokardkę i gotowe.

la barberia

Kosmetyki dostepne sa na stronie: labarberiaman.pl

A jeśli chcecie być na bieżąco z nowościami w firmie, to sprawdźcie firmowy profil na instagramie – link.

Czytaj więcej!

Cześć! Z tej strony Krzysiek! Wbrew pozorom nie jestem blogiem, tylko człowiekiem i jest mi bardzo miło, że tu trafiłeś! Wejdź na fp Bearded, inked and awesome i zostaw lajka, komentarz lub po prostu udostępnij posta, jeśli uważasz że jest ciekawy. Wielkie dzięki!


Czytaj również:

1 thought on “La Barberia Manufacture by Lewandowski – test i recenzja kosmetyków

  1. Wygląda to dobrze, także ze względu na składy. Chyba spróbuję, zwłaszcza teraz, kiedy trzeba wspierać niewielkie marki. Ta polsko-włoska na pewno się z niego ucieszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Enter Captcha Here : *

Reload Image