joker

A co jeśli Joker mieszka w Waszym bloku?

W zeszłym tygodniu byłem w kinie na Jokerze i muszę przyznać, że film zrobił na mnie wielkie wrażenie. Nie jest to opowieść o superbohaterach, nie ma tu nadprzyrodzonych zdolności i super efektów specjalnych. Jest to bardzo ciężki dramat, zmuszający do przemyśleń. Film opowiada o człowieku cierpiącym na zaburzenia psychiczne, który nie mógł odnaleźć się w społeczeństwie. Bez obaw – nie będzie spojlerów.

Jeśli oglądałeś ten film i wydaje Ci się, że jest to historia, która nie mogła się wydarzyć nawet w najmniejszym stopniu, to zastanów się jeszcze raz. Ludzie z zaburzeniami psychicznymi żyją obok nas, a my często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pisałem kiedyś tekst o depresji. Jeśli nie czytałeś, to odsyłam Cię tutaj – klik.

Wiadomo, że historia Jokera, jest pokazana w sposób dosadny, wyolbrzymiający pewne sprawy, inaczej nie byłaby tak barwna, ale zapewniam Was, że na co dzień mijacie na ulicy przynajmniej kilka osób, które cierpią na choroby psychiczne. I choćby nie wiem jak źle to brzmiało, to zaburzenia psychiczne nie są niczym niezwykłym. Szacuje się, że na depresję choruje w Polsce około 1,5 miliona osób!

Nerwice czy depresja są tak powszechne, że gdyby przyjrzeć się dokładnie, to pewnie większość z nas znalazłaby u siebie jakieś objawy. Oczywiście to, że macie czasem gorszy dzień nie oznacza jeszcze, że cierpicie na depresję, ale jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, to warto zainteresować się tematem. Ale miało być o Jokerze. Joker był człowiekiem, który zmagał się z chorobą. Społeczeństwo go nie akceptowało, nigdzie nie odnalazł pomocy i w końcu coś w nim pękło.

Wiele osób cierpiących na choroby psychiczne zakłada na co dzień maskę, bo wstydzi się przyznać do swojego problemu. Cała walka rozgrywa się wewnątrz nich. Poza tym, to nie jest tak, że jeśli masz depresję, to chodzisz smutny. Owszem, zdarzają się momenty gorszego nastroju, ale takie przeżywają też osoby zdrowe. Depresja to choroba, która zabiera Ci wszystko – chęć do zrobienia czegokolwiek, wiarę w siebie, radość z życia, siłę fizyczną, powoduje problemy z koncentracją i zapamiętywaniem oraz wyrzuty sumienia – a to tylko kilka objawów tej cholernie trudnej choroby. W wielu przypadkach kończy się tragicznie. Długotrwałe tłumienie w sobie problemów czy negatywnych emocji prowadzi to tego, że prędzej czy później musisz znaleźć dla nich jakieś ujście. Ujście niekoniecznie musi oznaczać, że zaczniesz zabijać przypadkowe osoby. Dla jednego będzie to przemoc, dla innego płacz, ale najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa. Trzeba się po prostu czasem komuś wygadać. Jeśli widzisz, że ktoś bliski zdradza pierwsze objawy, to zaproś go na piwo. Może odmówić, bo ostatnią rzeczą w tej chorobie jest chęć do spotykania się z ludźmi, ale za którymś razem na pewno się uda. Jeśli nie czujesz się na siłach, to zaproponuj wizytę u psychologa – to nie jest żaden wstyd!

Ustalmy tylko jedno – depresja to nie jest choroba, którą można rozwiązać słowami – „nie smuć się, będzie dobrze”. Pewnie, że będzie, ale dopiero wtedy, gdy uporamy się z jej objawami. Zamiast pocieszać na siłę, po prostu wysłuchaj. To nie jest choroba „słabego charakteru”, a jej występowanie ma związek z zaburzeniami wydzielania serotoniny, czyli hormonu szczęścia, dlatego ważne jest żeby reagować w odpowiedni sposób i nie zostawiać ludzi cierpiących na depresję samych sobie.

To nie jest tak, że cichy dzieciak wpada do szkoły z pistoletem, bo zawsze o tym marzył. Prawdopodobnie nie dostał pomocy na czas i coś w nim w końcu pękło.

Rozglądajcie się wokół siebie. Nie bójcie się pomagać i nie wstydźcie się o tym rozmawiać. Im wcześniej zareagujecie, tym lepiej. I zastanówcie się, czy w Waszej klatce nie mieszka potencjalny Joker.

Pozdro!


Czytaj również:

Please follow and like us:

2 thoughts on “A co jeśli Joker mieszka w Waszym bloku?

  1. Mocny i ciężki temat. Co do „zakładania maski” wystarczy wspomnieć o aktorach komediowych (i nie tylko), którzy bawili nas przez lata, a zmagali się z depresją czy inną chorobą mentalną, jak Robin Williams (nie tyle sama depresja, m.in., co demencja z ciałami Lewy’ego) czy Jim Carrey. Warto obserwować i rozmawiać. Czasem zwykłe „jak leci?” może coś zmienić.

    1. Dokładnie. Często wydaje nam się, że ludzie sławni lub bogaci nie mają problemów i żyją jak w bajce. Choroby psychiczne nie patrzą na to kim jesteśmy. Potrafią dopaść każdego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Enter Captcha Here : *

Reload Image