my beard mu rules masło do brody

My beard, my rules, my wife is the best!

Internet ciągle mnie zaskakuje. Żeby być na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku kosmetyków do brody, co jakiś czas przeszukuję sieć. Wpisuję sobie w google wybrane hasła i przeglądam wyniki, często bardzo odległe. Wydawało mi się, że jestem na bieżąco i raczej nic mi nie umyka.

Okazało się jednak, że umyka! Masło do brody My beard, my rules to produkt, który w sklepie ekobieca.pl znalazła moja żona – no sam raczej nie wpadłbym na to, żeby szukać tam kosmetyków do brody… Któregoś wieczoru, zapytała mnie czy zamówić mi „masło do brody do stosowania przed snem”? Co? Pokaż, co to za magia! Przeczytałem skład i… znacie tego mema, w którym kobiety mają specjalne szampony do blond, łamliwych, zmęczonych, suszonych południowym słońcem, czesanych w lewo włosów, a faceci mają jedno mydło do włosów, dupy i mycia samochodu? To „masło do brody na noc” od razu mi się z nim skojarzyło, chociaż po czasie uważam, że w tej nazwie jest trochę prawdy.


Skład

My beard, my rules, to kompozycja10 maseł i olejków, które są dobrze znane z innych kosmetyków. W skład wchodzą: masło kakaowe, masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, olej z awokado, olej arganowy, olej jojoba, olej z macadamia, olej babassu i olej z drzewa herbacianego. Poza olejami mamy tu dodatek jedwabiu, keratyny, witaminy E i pantenolu. 99% naturalnych składników!


Zapach

Zapach nie jest typowo męski. Nie pachnie lasem, perfumami, drewnem i innymi zapachami, które znamy z olejków i balsamów do brody. Pachnie żółtymi Sugusami! Pamiętacie taki cukierki z dzieciństwa? Bardzo przyjemny, słodkawy, lekko cytrusowy. Jeśli oczekujecie od kosmetyków do brody, że będą pachnieć jak najlepsze perfumy, to się rozczarujecie. To jest właśnie jeden z powodów, dla którego uważam, że produkt lepiej sprawdzi się na noc, przed snem.


Konsystencja

My beard, my rules w konsystencji przypomina balsam. Wystarczy jednak kilka (dosłownie!) ruchów dłoni i zmienia swoją postać w łatwy do aplikacji olejek. Nie ma żadnego chwytu, więc brody na to nie ułożycie, ale po co układać brodę przed snem? Po nałożeniu broda trochę się błyszczy i jest dosyć tłusta. To właśnie jest drugi powód, żeby stosować raczej przed snem, niż przed ważnym wyjściem.


Aplikacja

Masło do brody nakłada się jak olejek. Po roztarciu w dłoniach rozprowadź ją na całej długości włosa i rozprowadź po skórze i zaroście za pomocą kartacza.


Działanie

Czy działa? Działa! Bo niby dlaczego z takim składem miałoby nie działać? Już kilka chwil po aplikacji broda staje się miękka. Przez długi czas odpuszczałem sobie jakiekolwiek kosmetyki na noc, więc poranny efekt po użyciu jest dla mnie wyraźnie zauważalny.


My beard, my rules

Dużym plusem masła My beard, my rules jest jego cena. Gdyby kosztowało więcej, to pewnie olałbym temat, ale 20zł za 90g od razu mnie skusiło, żeby wziąć je na testy. Nie znałem wcześniej firmy Beauty Jar i podchodziłem do tematu trochę lekceważąco, ale muszę powiedzieć, że za te 20zł dostajecie bardzo fajny balsam/odżywkę, z naturalnym składem, o zapachu przywołującym wspomnienie dzieciństwa oraz bardzo fajnym działaniem. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony! Żono, szukaj dalej! 😉

Jeśli szukacie masła My beard, mu rules, to wklepcie po prostu jego nazwę w google, albo poproście swoją kobietę, żeby sprawdziła czy nie ma go w sklepie, w którym na codzień zamawia kosmetyki 😉

Pozdro!

Czytaj więcej!

Cześć! Z tej strony Krzysiek! Wbrew pozorom nie jestem blogiem, tylko człowiekiem i jest mi bardzo miło, że tu trafiłeś! Wejdź na fp Bearded, inked and awesome i zostaw lajka, komentarz lub po prostu udostępnij posta, jeśli uważasz że jest ciekawy. Wielkie dzięki!


Czytaj również:

My beard, my rules masło do brody

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Enter Captcha Here : *

Reload Image