fundamenty mody męskiej

Fundamenty mody męskiej – wpis gościnny Łukasz Dusza, Time for design

Cześć! Dziś zapraszam Was na wpis przygotowany przez kogoś, kto na modzie zna się z pewnością lepiej niż ja. Łukasz Dusza napisał dla Was o fundamentach mody męskiej. Bez przesadnego zagłębiania się w temat – podstawy, które każdy powinien znać!

Nawet nie będąc na bieżąco z trendami tworzymy swój osobisty styl, który jest wizytówką –  szczególnie przy pierwszym wrażeniu. Inaczej odbierzemy „brodatego brata” w przetartych jeansach, ciężkich butach i skórzanej kurtce, a zupełnie inaczej tego w garniturze na miarę, białej koszuli i pod krawatem.

Od czego w takim razie zacząć i co tak naprawdę mogłoby być całą garderobą, jeśli jak Jobs czy Zuckenberg nie chcemy codziennie rano zastanawiać się co na siebie naciągnąć.

         

Styl Casualowy

Na co dzień, na siłkę, po zakupy, na spacer, do pracy bez spiny… czyli lekko, wygodnie i swobodnie.  Wystarczy biały t-shirt i jeansy. Banał? O to chodzi, żeby było prosto, bo cała efektowność to jakość materiału i dopasowanie. I o ile dopasowanie zostawimy sobie na koniec, to w kwestii materiału nie oszukujmy się t-shirt z sieciówki kupiony w cenie butelki dobrego piwa nie może w użytkowaniu wyglądać tak samo dobrze jak t-shirt kupiony w cenie ulubionej łychy. Dobry materiał kosztuje. Na cenę wpływa nie tylko jego pochodzenie, ale i odpowiednia obróbka, co wpływa na to ile z nami wytrzyma. Tak samo jak porównać produkty do mycia brody z małych manufaktur  vs. te z sieciówek…

Nie zawsze pogoda pozwala wyjść z domu w takim zestawie, jednak co do niego nie dorzucimy, będzie dobrze. Koszula flanelowa – pasuje, ramoneska lub bomberka – wiadomo. Prosto i uniwersalnie.

         

Styl elegancki

Wiem, że widząc garnitur wielu mężczyzn myśli „na ch*j mi ten kaktus” – jednak ubiór to też sposób na okazywanie szacunku osobom, z którymi się spotykamy lub z którymi świętujemy, np. ślub. Więc skoro już trzeba lub chociaż wypada włożyć garniak – to jaki? Najlepszą opcją jest gładki, granatowy garnitur.

Tak – wszyscy taki mają (a przynajmniej powinni)… i ma to swoje uzasadnienie, ponieważ kolorystycznie pasuje on na większość okazji. Dodatkowo, najłatwiej go dobrać bez względu na typ urody (tak istnieje coś takiego i każdy z nas ma swój typ, np. typem Krzyśka jest zima). Do tego biała koszula z długim rękawem i mamy eleganckiego brodacza – z krawatem/muchą lub bez. Wszystko zależy od okazji i tego w jaki sposób kreujemy swój wizerunek. Dopiero kolejne garnitury w szafie powinny być w innych kolorach czy wzorach (dwurzędówka, materiał w kratę lub prążek).

         

Co do tego?

Obie podstawy bazują na połączeniu niebieski+ biel, co daje możliwość dorzucenia każdego innego koloru, wielu wzorów i dodatków. Żeby ta prostota robiła „robotę”, nawet bez żadnych wielkich dodatków, warto postawić na dobrej jakości uzupełnienie stylizacji. Skoro wychodzimy z domu to muszą to być buty… Najlepiej brązowe, z prawdziwej skóry, która będzie (odpowiednio zadbana) rewelacyjnie się starzeć i dodawać jeszcze bardziej charakteru. Monki lub brogues’y będą najbardziej uniwersalne zarówno na co dzień jak i od święta, o każdej porze roku. Dodatkowo dobre buty to inwestycja na lata. Posłużą nam one przynajmniej kilkanaście lat, bez konieczności zmieniania ich co sezon lub częściej.

         

Co z tym dopasowaniem?

Wiadomo, że chcemy nie tylko czuć się wygodnie, ale też dobrze prezentować. Najczęściej potrzeba wygody jest tak duża, że wybieramy ubrania za duże. Nie, nie zachęcam tutaj do wskakiwania w rurki, o których każdy z Was ma wyrobione własne zdanie. Jednak ubrania w trakcie użytkowania i kolejnych prań rozciągają się i tracą powoli początkową formę. Stąd warto, żeby sweter czy t-shirt był lekko dopasowany. Podobnie koszula, jednak tą leżącą idealnie bardzo trudno kupić. Właśnie dlatego do każdej koszuli warto doliczyć sobie parę złotych na poprawkę krawiecką. Zainwestujesz 2 dyszki, a koszula wygląda o kilka leveli lepiej. Poprawki oferuje większość sklepów z koszulami.

Podobnie jest z nogawkami spodni. Zazwyczaj od łydki w dół są za szerokie, przez co cała sylwetka wydaje się cięższa (jakbyśmy stali na masywnych filarach). Lekkie zwężenie nogawki sprawia, że optycznie całej sylwetce łatwiej uzyskać tak pożądany kształt trójkąta sugerujący naszą siłę i pozycję „w stadzie”.

Fundament męskiej garderoby to banał do ogarnięcia przez każdego. To trochę jak z jazdą samochodem. Tyle, że tutaj sam decydujesz czy chcesz być Bentleyem czy jednak Multiplą. A co za tym idzie – jak będzie ci się jechało przez życie.

         

O autorze

Łukasz Dusza – doradca wizerunkowy, personal shopper, właściciel sklepu z dodatkami męskimi, autor bloga Time for Design.
Odwiedź instagram Łukasza!

łukasz dusza

Czytaj więcej!

Ceneo.pl

Czytaj również:


Fundamenty mody męskiej

Please follow and like us:

2 thoughts on “Fundamenty mody męskiej – wpis gościnny Łukasz Dusza, Time for design

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.