Teksty, które każdy brodacz usłyszał przynajmniej raz

Życie brodacza, to nie bajka! To masa wyrzeczeń, ciężka praca każdego dnia i zmaganie się z przeciwnościami losu… no dobra, trochę przesadzam 😉 Większość z Was pewnie nieraz słyszała przynajmniej kilka z poniższych przykładów. Niektóre są miłe, niektóre irytujące. Łączy je jedno – częstotliwość!

 

Nie gorąco Ci w tej brodzie?

Jedno z najczęstszych pytań… Pewnie, że czasem jest gorąco. Tak samo jak innym, kiedy temperatura jest wysoka. Broda ma naprawdę niewielki wpływ na odczuwanie wysokiej temperatury i jej posiadanie wcale nie powoduje, że latem czujemy się jak niedźwiedź polarny na pustyni. Za to zimą działa trochę jak nasz naturalny szalik.

 

Z brodacza dwie korzyści…

Czyli rozumiem, że z faceta bez brody kobieta ma tylko jedną korzyść? Nie wiem dlaczego, ale ten tekst przestał mnie bawić, kiedy usłyszałem go mniej więcej po raz dwudziesty… czyli jakieś 3 dni od pierwszego razu. Nie jest to kwestia obrażania się, tylko irytującej częstotliwości.  

 

Po co Ci ta broda?

Bo lubię? Bo mam taki kaprys? Bo mogę? Bo mnie stać! Cholera, naprawdę kogoś obchodzą powody, dla których inni noszą brodę? Nie wiem jak Wy, ale ja nie doszukuję się w tym żadnej ideologii – noszę, bo lubię. Czuję się po prostu lepiej, kiedy mam zasłonięty kawałek ryja.

 

A co na to Twoja żona/dziewczyna?

Moja nie narzeka. Lubi brodę i raczej nie chciałaby, żebym się jej pozbył, ale wiadomo, że każda kobieta jest inna. Związki, to sztuka chodzenia na kompromisy. Jeśli Twoja partnerka jest przeciwna brodzie, to warto porozmawiać i znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji. Absolutnie odradzam zmieniać partnerkę z powodu włosów na twarzy!

 

Ile zapuszcza się taką brodę?

To pytanie, na które czasami bardzo ciężko odpowiedzieć. Broda nie rośnie sobie ot tak. Czasami trzeba ją skrócić, czasami wymodelować. Każdy ma też określoną żywotność włosa, więc nawet nie ścinając brody, nie będzie ona rosła dalej. Niektórzy też, po osiągnięciu pewnej długości nie zapuszczają jej dalej. Można wyhodować brodę w 2-3 miesiące a później nosić ją latami.

 

Ty, to oszczędzasz na maszynkach!

Pewnie! A kasę, którą z tego mam wpłacam na konto w Szwajcarii. Na starość sobie wypłacę i będę żył do końca życia jak król!

Prawdopodobnie posiadanie brody jest droższe, niż jej nieposiadanie. Olejki, szczotki, wizyty u barbera… to wszystko kosztuje więcej, niż kilka jednorazówek w miesiącu.

 

Robią się teraz na tych drwali…

Jakich drwali? Czy ktoś z Was lata z siekierą po mieście? Nie każdy facet z brodą, to drwal. Tak samo jak nie każdy łysy, to buddyjski mnich.

 

Mogę dotknąć?

Możesz… ale znaj złotą zasadę 😉

beard rule

 

Znacie jeszcze jakieś teksty odnośnie Waszej brody, które wyjątkowo często padają z ust waszych znajomych?

Czytaj więcej!

Pozdro!

Mój brodaty instagram!

Please follow and like us:

8 thoughts on “Teksty, które każdy brodacz usłyszał przynajmniej raz

    1. A ja szukam w danej osobie „odpowiedzi”… Np. schudł byś bracie… Oczywiście z ☺️ na twarzy. To załatwia wszystko i leżysz 😂

  1. Kiedyś, mój wujek który nosił piękna czarną brodę, wracając do domu po kilku głębszych usłyszał od sąsiadki: Panie Jurku, a jak Pan myje tą brodę?
    A że jest to prosty chłop,odpowiedział niewiele myśląc: tak jak pani psi*e tylko nie muszę kucać…
    Nigdy więcej już nie zadała mu żadnego pytania odnośnie brody…:P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Enter Captcha Here : *

Reload Image