Tatuaże – noś się kolorowo i nie zwariuj!

tatuaże

Człowiek całe życie pracuje na to, jak postrzegają go inni. Każdy mały gest może zadecydować o tym, że ludzie zaczną nas postrzegać w inny sposób. Jesteśmy obserwowani w wielu dziedzinach życia – czy nam się to podoba, czy nie. Oceniamy ludzi przez pryzmat wyglądu, sposobu poruszania się, mowy. Nawet to, czy w sklepie mówimy „dzień dobry” czy „dziękuję” jest w stanie wiele powiedzieć o człowieku. A tatuaże?

 

To normalne, że ludziom nie wszystko musi się podobać, ale nie widzę powodu, żeby oznajmiać to od razu całemu światu!

 

W internecie ciągle widzę opinie ludzi, którzy opowiadają jak wiele negatywnych emocji budzą w nich wytatuowane osoby. W realnym życiu spotkałem się z taką sytuacją tylko raz, ale skoro ktoś pisze to anonimowo w internecie, to prawdopodobnie właśnie tak myśli. Po prostu brakuje mu odwagi w realnym życiu, żeby podejść do innej osoby i powiedzieć jej to wprost. I ja się im wcale nie dziwię! Byłoby to trochę dziwne, gdyby tak robili. W drugą stronę działa to tak samo – kiedy podoba nam się np. jakaś kobieta, to nie biegniemy do niej od razu, żeby jej to oznajmić.

Dziwi mnie jeszcze jedno zjawisko, jakie obserwuję w internecie. Na ulicy chyba nigdy się z tym nie spotkałem. Mógłbym to nazwać „tylko jedna prawda” – prawda, którą ja mówię jest jedyną słuszną prawdą! Ja lubię pomidorową, więc pomidorowa jest najlepsza na świecie! Jebać fanów fasolowej, bo gówno się znają i są chorzy psychicznie! W ogóle nie wiem, jak można jeść fasolową czy barszcz czerwony, bo to nie jest dla ludzi tylko dla świń! Znacie to? Siedzi taki Stefan i uważa się za jedynego zbawcę świata, nie rozumiejąc przy tym, „dlaczego ludzie jedzą fasolową. Przecież on już im setki razy pisał, że tylko pomidorówka jest dobra. Spalą się w piekle”. Takie akcje zdarzają się w wielu dziedzinach życia – psychopatówfanów i internetowych bojowników nie brakuje. A czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z sytuacją, że wytatuowana osoba wytykała komuś brak tatuaży – „weź sobie zrób, bez tatuażu wyglądasz jak ciota, jak można w ogóle nie mieć tatuaży?, wszyscy bez tatuaży są ułomni i powinni się leczyć”. Nie przypominam sobie takiej sytuacji.

Wytatuowanym osobom często zarzuca się kryminalną przeszłość, chorobę psychiczną czy po prostu brak akceptacji. Ostatnio nawet wpadł mi przypadkowo w ręce artykuł, który mówił, że istnieją badania mówiące o tym, że jednymi z głównych powodów posiadania tatuażu są niska samoocena, podatność na depresję i niedojrzałość seksualna! Niestety, konkretów tych badań nie udało mi się ustalić.

 

Czy to, że posiadam na ciele tatuaże czyni mnie gorszym człowiekiem?

 

Przenieśmy się w świat wyobraźni. Żyje sobie facet – nazwijmy go Michał. Michał od małego był pogodnym człowiekiem, nie sprawiał problemów rodzicom, a nauczyciele go lubili. Dorósł, skończył studia, ma przyzwoitą pracę. Uśmiecha się do ludzi i zawsze traktuje ich tak, jak sam chciałby być traktowany. Zawsze nisko kłania się sąsiadom. Nie jest ani bogaty, ani biedny. Ma żonę i dwójkę dzieci. Żyje sobie jak wiele innych osób na tym świecie. Pewnego dnia Michałowi zamarzyły się tatuaże – co w tym złego?

Czy po zrobieniu tatuażu, z dnia na dzień stajesz się chamem, który myśli tylko o tym, co by tu ukraść? Czy obrazek, który zdobi ramię Michała nagle sprawił, że z fajnego faceta stał się katem rodziny, rzucił pracę, by móc utrzymywać się z kradzieży, a sąsiedzi lepiej niech schodzą mu z drogi?

Niestety, w oczach wielu osób, które nie znały nigdy Michała, tak właśnie będzie wyglądał. Gdyby spotkali go jeszcze pół roku wcześniej, byłby dla nich przypadkowym przechodniem. To jest fenomen, który ciężko mi zrozumieć. Jeden obrazek, w kilka chwil potrafi zmienić całe nasze przekonanie o człowieku.

Sąsiad leje żonę i dziecko za ścianą – „A, ich sprawa. To dobry facet, tylko jak wypije, to trochę go ponosi”. Kolega wyniósł z pracy worek cementu – „Taki to umie sobie w życiu poradzić”. Ten Michał z pierwszego piętra ma tatuaże na całym ręku – „Kryminał!”. Smutne.

 

Żyj i daj żyć innym!

 

Czasy się zmieniają i wiem, że tatuaże są coraz bardziej akceptowalne społecznie. Widzimy je coraz częściej i przestają być tematem tabu w wielu miejscach. O ile moda na tatuaże nie minie, to prawdopodobnie dojdzie do tego, że przestaną one szokować kogokolwiek, ale zanim do tego dojdzie apeluję do wszystkich: żyjcie i dajcie żyć innym – to Wasze życie, Wasze decyzje! Pamiętajcie tylko, że ta zasada działa w dwie strony 😉

Życzę Wam jak najmniej nerwów!

Czytaj więcej!

Pozdro!

Najlepsze kosmetyki do pielęgnacji tatuażu!

Tatuaże

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
1 + 10 =