Najlepsze teksty usłyszane w studio tatuażu… cz. 2

teksty ze studio tatuazu

Post o najlepszych tekstach usłyszanych w studio tatuażu zdobył wśród Was taką popularność, że postanowiłem podpytać kolejne osoby i zebrać najlepsze teksty w drugą część. To kolejny dowód na to, że praca z ludźmi, to ciężki kawałek chleba, ale czasami bywa też zabawnie.

Przed Wami – Najlepsze teksty usłyszane w studio tatuażu, cz. 2!

Ada, która na co dzień pracuje w studio Deadman w Glasgow bardzo szybko przypomniała sobie trzy historyjki:

Mężczyzna, pierwszy tatuaż w życiu, wzór na pół przedramienia. Wytrzymał 15 minut tatuowania, po czym stwierdził, że robię to specjalnie, że to tak boli, a ludzie, którzy mają tyle tatuaży są nienormalni.

Zdarzyła się też klientka, która w trakcie tatuowania przyznała się, że dzień wcześniej trochę popiła, po czym… zwymiotowała na podłogę.

Był też klient, który stwierdził, że zapach Dettolu miło mu się kojarzy… z więzieniem.

 

Urszula z Dudi INK, cytuje dwa klasyki:

Niby nic, ale potrafi rozwalić – „Chciałbym kupić tatuaż”

I nieśmiertelne „Dzień dobry, po ile tatuaż”

 

Kolejną osobą, która podzieliła się swoimi ulubionymi historiami, był manager jednego z warszawskich salonów, który chciał pozostać anonimowy.

„Halo? Tatuaże? Robicie brwi?
– Niestety, nie jesteśmy salonem kosmetycznym
– A taki delikatny i zwiewny na dziś da radę?”

Był też jeden klient, który chciał sobie zrobić tatuaż „10cm na 10cm, ale… wyższy niż szerszy” 😉

I jeszcze jedna sytuacja, po zrobieniu tatuażu:

„No ja to bym tą mandale narysowała w 30min” (mowa o projekcie na całodniowa sesje w kolorach).

teksty ze studio tatuazu

Kolejne warszawskie studio również poprosiło o anonimowość.

„Z reguły spotykamy się z sympatycznymi, ciekawymi osobami, ale wiadomo, że czasem trafiają się szczególne przypadki – osoby, które z wejścia strzelają:

Dzień dobry, ile kosztuje jakiś najtańszy tatuaż? – i to nie jest jednorazowy przypadek

Kolejny dialog, który zapadł w pamięć:

Klient przyszedł z gotowym wzorem.

– Ile kosztowałoby zrobienie takiego tatuażu?

– Około 800zł

– Tak drogo? W studio X powiedzieli mi, że zrobią to za 600

– To proszę zrobić w studio X za 600

– Ale ja wolę tutaj, bo tamci kiepsko tatuują, da radę za 600?”

Kurtyna.

Na koniec bomba!

„Przypadek chyba bardziej smutny niż śmieszny. 100% autentyk, choć ciężko nam samym było w to uwierzyć. Przyszedł facet z wydrukowanym zdjęciem tatuażu i pyta ile kosztowałoby u nas zrobienie czegoś takiego. Zaczynam tłumaczyć, że tak 1:1 nie zrobimy (zwłaszcza, że na zdjęciu tatuaż był wątpliwej jakości), że żaden szanujący się tatuator nie zrobi kopii tatuażu, itd.

– Wiem, wiem, bo ten to ja sam zrobiłem i chciałem się tylko zorientować czy nie za mało wziąłem.”

Ręce opadają.

Na dziś chyba wystarczy, ale jeśli ktoś z Was przypomni sobie jakąś historię ze swojego studio, to piszcie wiadomości prywatne na facebooku – powstanie trzecia część!

A tu macie  linka do pierwszej części!

 

Najlepsze kosmetyki do pielęgnacji tatuażu!

Pozdro!

 

 

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
13 + 19 =