Misie podoba! Mr Bear Family – Beardstache Wilderness

mr bear family

Emocje po Bożym Narodzeniu i Sylwestrze już opadły, więc pora brać się za pisanie.

Przy okazji recenzji balsamu do brody Senor Barba wspominałem, że szukam kosmetyków, które będą w stanie modelować moją sztywną, kręconą brodę. Dużo dobrego słyszałem od balsamie (wosku?) do brody Mr Bear Family, więc nie mogło być inaczej i musiałem go sprawdzić.

Mr Bear Family to szwedzka firma założona w 2012 roku. Jest to najstarsza współczesna firma produkująca kosmetyki do brody w Szwecji. Większość produktów jest produkowana ręcznie z  naturalnych składników. Puszki i butelki z misiem, znane są już w całej Europie!

 

Opakowanie

Mała, metalowa, zakręcana puszka – standardowe rozwiązanie w przypadku balsamów i wosków do brody. Na wieczku, ładnie wykonana etykieta z miśkiem – znakiem rozpoznawczym firmy Mr Bear Family.

 

Skład

Masło shea – nawilża, odżywia zarost i skórę

Gliceryl rosinate – kluczowy składnik, nadający konsystencję

Wosk pszczeli – uelastycznia i zmiękcza

Olej z oliwek – nawilża, odżywia, zawiera witaminy A, D, E, C i z grupy B, minerały oraz NNKT

Wosk z woskownicy – woskownica w Polsce jest rośliną chronioną. Wosk pozyskiwany z powierzchni owoców woskownicy, chroni nasze włosy przed czynnikami zewnętrznymi.

Olejki eteryczne – dla zapachu

Olej ze słonecznika – chroni przed nadmierną utratą wody i czynnikami zewnętrznymi

Witamina E – wiadomix

Skład jest jak najbardziej ok – dominują w nim woski roślinne, które sprawiają, że balsam Mr Bear Family jest… o tym później.

 

Zapach

Zapach, który wybrałem do testów, to Wilderness. Mało intensywny, przyjemny, drzewny z ziołową nutą. Bałem się, że będzie walił choinkami, ale zupełnie niepotrzebnie. Co, kto lubi, ale mi się podoba!

 

Użycie

Beardstache Wax, to coś pomiędzy woskiem i balsamem do brody. Nie jest to standardowy balsam. Znam woski do wąsów, od których jest zdecydowanie twardszy. Jego gęsta konsystencja sprawia, że trzeba go mocno rozgrzewać w dłoniach przed użyciem. Ciężko doprowadzić go do postaci ciekłej, dlatego ma mocne właściwości modelujące – na tym mi najbardziej zależało. Śmiało można przy jego użyciu układać również wąsy.

Porównując go do najmocniejszego balsamu, jakiego do tej pory używałem, czyli Senor Barba – Mr Beard Family wydaje mi się twardszy i bardziej lepki, co stawia go na pierwszym miejscu pod względem właściwości modelujących. Jeśli macie brodę, która nie współpracuje z niczym, to spróbujcie właśnie Beardstache. Może nie sprawi on, że broda nagle stanie się prosta i pięknie ułożona, ale będzie idealnym wykończeniem dobrze ułożonych kłaków (jeśli nie wiecie jak ogarnąć niesforne kłaki, to odsyłam tutaj). Beardstache, to zdecydowanie czołówka balsamów do brody dla osób, które codziennie zmagają się z odstającymi włosami!

Kupić możecie go, np. w sklepie dlagentlemana.pl <– tu macie link bezpośrednio do Beardstache 😉

To stosunkowo nowy, ale dobrze wyposażony sklep – warto zostawić im lajka na fb, żeby być na bieżąco z promocjami 😉

Macie jakieś propozycje na kolejne testy? Chcecie dowiedzieś się czegoś więcej? Piszcie!

Pozdro!

 

 

 

Please follow and like us:

6 thoughts on “Misie podoba! Mr Bear Family – Beardstache Wilderness

  1. Używałem, używałem, jakiś czas temu. Mimo, że faktycznie to dobry wosk/balsam do brody, to jednak nie jest dla mnie idealny, mam tragiczną do ujarzmienia brodę. Zbyt „woskowy” przez co ciężko, tak jak napisałeś, doprowadzić go do stanu „ciekłego”, a jak się tego nie zrobi to skleja włosy i wyglądają jeszcze gorzej :/ osobiście coraz częściej stosuję resztkę pomady wodnej, która mi zostaje na dłoniach po modelowaniu włosów głowy, a wcześniej olejek. Jakoś działa 😉
    Się rozpisałem 😉
    Pzdr! 5!

    1. Jesli ciezko Ci rozgrzać balsam w dłoniach, możesz wspomóc sie suszarką. Tez kiedyś uzywałem odrobiny pomady, ale broda szybko robiła sie po niej sucha. Ja mówiąc szczerze, czesto stosuję do brody mocny wosk do wąsów, ktory rozgrzewa się jeszcze ciężej 😉

  2. Uzywalem miska cytrusowego, zapach,hmmm 🤔 dosc lichy ( ładny,ale prawie niewyczowalny,bardziej bylo mozna wyczuc wosk pszczeli) jako ze byl dosc twardy i malo pachnacy dodalem troszke masla shea,kilku kropli olejku o zapachu bergamotki i jakos udalo mi sie go wykonczyc.
    Jako kolejna propozycje do testow proponuje balsam Captain Fawcett Boze & Baccy wszyscy chwala go za swietny chwyt i ze ujazmia nawet najbardziej niesforna brode,i ze zapach jest obledny,jako ze cena tego specyfiku nie jest najnizsza,i jestem.prawie przekonany co do zakupu,chcialbym poznac Twoja opinie,gdyz jako jeden z niewielu blogerow opiszesz to nie w samych superlatywach 😉 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
14 − 11 =