Najlepsze teksty usłyszane w studio tatuażu

teksty tatuaz

Praca tatuatora może się niektórym wydawać lekka i przyjemna. Trochę porysujesz, trochę pogadasz i kasa leci do kieszeni. Niestety, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. O wielu rzeczach przeciętny śmiertelnik, przychodzący zrobić sobie tatuaż nie wie (zresztą ja też pewnie o wielu rzeczach nie wiem).

Wiem jednak, że praca z ludźmi bywa uciążliwa. Tam gdzie są ludzie, są też emocje. Czasem pozytywne, czasem negatywne – bywa różnie. Podpytałem kilku tatuatorów, o teksty usłyszane od ich klientów, które szczególnie zapadły im w pamięć. Bywało śmiesznie, ale z czasem wszystko się przejada.

Najlepsze teksty usłyszane w studio tatuażu!

 

Urszula

Urszula z wrocławskiego Dudi INK, twierdzi, że można o tym napisać epopeję!

Wybrałem kilka z tekstów, które od niej otrzymałem:

Hit ostatnich dni to babeczka w wieku powiedzmy – mocno średnim. Wbija do studia, głośne „Cześć!” i pcha się spacerować po studio. Zatrzymana przez ludzików, zaczyna opisywać wymarzoną dziarkę: „Bo wiesz! Ja to artystką jestem i sama bym sobie zaprojektowała, ale przyniosę Wam pokazać o co mi chodzi! A na twarzy, to robicie? Bo to właśnie miałoby tak tu o być (pokazuje okolice oka, czoła i skroni- Tyson myślę sobie!). Ale wiecie, bo to nie takie jakieś tam byle co, ale takie znaczki! Rozumiecie? Taki CHIŃSKI GOTYK!”

Usłyszała też kiedyś „Ty, to nie wiesz jak się robi prawdziwe dziary, bo w pierdlu nie siedziałaś”.

Poza tym mówi, że często pojawiają się standardowe teksty typu: „A to Wy tutaj tatuaże robicie?!”, „Bo ja to bym chciał tatuaż kupić!”, „HA! Mam sprawę! Zaskoczę Panią! Chcę tatuaż! hłe hłe hłe ” lub „CO?! Baby tez dziarają?!”

Na koniec historia, która zdarzyła się jej koledze – „Kumpel miał poważne pytanie czy może zmieszać prochy zdechłego psa z barwnikiem, bo chce portret pupila z nimi”.

 

Piotrek

Piotrek ze Straight Line Tattoo w Nowym Targu, powiedział mi, że klientów, z dziwnymi pytaniami jest wielu.

Podobno nie ma głupich pytań, podobno to dobrze, że klient pyta zanim zrobi głupotę, ale czasami ciężko powstrzymać śmiech, kiedy słyszymy np. „Czy jak będę się kąpać, to tatuaż zetrze się od gąbki?”.

Do faworytów Piotrka należy też ten osobnik:

„- Chciałbym tatuaż.

– Jaki?

– Na ręce.

– Ale jaki tatuaż?

– Taki nieduży.

– Ale co to ma konkretnie być?

– Nie wiem, może pan mi powie.

– Ale ja nie mogę wiedzieć co Ty chcesz.

– A co się teraz robi?”

Do tego dochodzą teksty typu: „biały kolor boli najbardziej?”, „czy kolorowe tatuaże bolą bardziej niż czarne?” czy„tatuaż a4 da się zrobić 10/10cm?”.

 

Błażej

Kolejną osobą, która podzieliła się ze mną tekstami, które zapadły mu szczególnie w pamięć był Błażej ze świdnickiego Awokado Tattoo. W zasadzie bez namysłu poleciał kilkoma „klasykami”:

Cześć chciałbym zrobić tatuaż

– Jaki?

– A jaki jest modny w tym roku?”

„To jak cenowo Mordo? Pięć, zero (50) i piwka się jeszcze napijemy?”

„Ile za ten TATO i czego tak drogo?”

„Czego tak drogo ? Robiłem ostatnio u Łysego za stówę!”

 

Jak widać, praca z klientami to nie jest bajka…

Dziękuję wszystkim, którzy postanowili podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami z klientami!

Jeśli macie jakieś swoje historie, które uważacie za godne opisania, to dajcie znać w wiadomości prywatnej! Z chęcią napiszę drugą część!

Czytaj więcej!

Najlepsze kosmetyki do pielęgnacji tatuażu!

Pozdro!

P.S. Udostępnij dalej! Niech inni też się pośmieją 😉

 

Jeśli nie jeszcze nie lubisz bloga na facebooku, to szybko to nadrób!

 

 

 

Please follow and like us:

1 thought on “Najlepsze teksty usłyszane w studio tatuażu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.