[RECENZJA] Soap Szop – Mydło Krasnoludzkie i Rosomak Kanadyjski

Soap Szop - mydło

Dziś kolejna część z zapowiedzianej serii postów o produktach firmy Soap Szop. Do zrecenzowania (chociaż kiedyś słyszałem, że nie powinienem używać tego słowa) zostały mi mydła – Krasnoludzkie – czyli mydło do twarzy i do d… oraz Rosomak Kanadyjski.

Nie będę się dziś już rozpisywał jaka to fajna firma i w ogóle, bo to już na pewno wiecie. Przechodzimy do konkretów!

 

Skład

 

Krasnoludzkie:

Zmydlony olej kokosowy, zmydlona oliwa z oliwek, zmydlone masło kakaowe, zmydlone masło shea, zmydlony olej rycynowy, zmydlony olej ze słodkich migdałów, gliceryna, oliwa z oliwek, ekstrakt z rozmarynu lekarskiego, zielona glinka francuska, olejek eteryczny rozmarynowy

Rosomak Kanadyjski:

Ekstrakt z szałwii lekarskiej, zmydlony olej kokosowy, zmydlona oliwa z oliwek, zmydlone masło kakaowe, zmydlone masło shea, zmydlony olej rycynowy, zmydlony olej ze słodkich migdałów, gliceryna,ekstrakt z pączków sosny, zielona glinka francuska, olejek eteryczny pomarańczowy, olejek eteryczny jodłowy, różowa glinka francuska

Mydła są naturalne tak bardzo, jak tylko naturalne mogą być mydła. Nie ma tu drażniących detergentów, nie ma sztucznych barwników, zapachów czy wyciągu z psa (dziewczyny, to podobno nawet schabowego nie lubią).

Zasadniczą różnicą w składach tych mydeł jest dodatek drogocennych, dobroczynnych ziół: rozmarynu (działanie oczyszczające, przeciwtrądzikowe i łagodzące. Podobno rosną też po nim włosy!) w Krasnoludzkim i szałwii (działanie tonizujące i ściągające) w Rosomaku.

 

Zapach

 

Krasnoludzkie:

Wiecie jak pachnie rozmaryn? To Krasnoludzkie pachnie trochę inaczej. Czuć tu rozmaryn, ale nie masz ochoty zapiec sobie w nim ziemniaków. Delikatny łagodny zapach. Dla mężczyzny w sam raz.

Rosomak:

Tak jak w przypadku olejku o tej samej nazwie – pomarańcz i jodła. Fajne połączenie. Jeśli kupiłeś olejek Rosomak (a wierzę, że tak), to mydło będzie dla Ciebie idealne. Taki słodko-kwaśno-mydlany zapach.

 

Akcja!

 

Mydło – jedno i drugie, pieni się całkiem dobrze. Piana nie wali na lewo i prawo, ale wystarcza jej na tyle, żeby z łatwością pokryć naszą brodę (ew. dupę, jeśli macie ochotę). Łatwo się spłukuje i pozostawia uczucie świeżości i czystości. Bardzo przyjemnie!

Wszystkie produkty Soap Szop są wyrabiane ręcznie – tak samo jest z mydłami. Dzięki temu w każdy produkt włożona jest porcja serca, życzliwości i dobrego humoru – to czuć. Przy produkcji nie cierpią żadne zwierzęta (nie wiem jak z ludźmi).

Ja testowałem te mydła pod kątem mycia brody i jestem zadowolony, ale z powodzeniem nadają się one do mycia całego ciała! Cena też pozwala na to, żeby ich sobie nie żałować!

Mydełka kupicie tutaj. Stwierdzam, że jednak nie można pokazywać tej strony kobietom. Z dwóch powodów:

– macie super kopalnię prezentów na każdą okazję,

– zmniejszacie ryzyko, że cała następna pensja pójdzie na zakupy na stronie.

 

P.S. Podobało Ci się? Zostaw lajka na Bearded, inked and awesome!

Pozdro!

 

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
50 ⁄ 25 =