I Lubelski Zlot Brodaczy – dziękuję! – Bearded, inked and awesome

Zlot brodaczy za nami. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli chociaż na chwilę. Dziękuję firmom, które zapewniły Wam wszystkie atrakcje. To dzięki Wam wszystkim to wydarzenie wyglądało tak, jak wyglądało. Moja rola ograniczyła się do rzucenia hasła – reszta zlotu to Wy!

To, co zapamiętam na długo to Wasze uśmiechnięte twarze – te brodate i te bez brody. Dzięki za te wszystkie miłe słowa, podziękowania za organizację. Jest to najlepsza motywacja do tego, żeby już powoli zabierać się za kolejny zlot. Nie wszystko wyszło tak, jak sobie zaplanowałem, ale był to pierwszy zlot i totalnie nie wiedziałem, czego się spodziewać. To doświadczenie pozwoli mi za rok zrobić to jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że nikt nie jest zawiedziony!

18403406_1710657445899381_4999236094217510996_n

Nie pobiliśmy żadnego rekordu, ale osiągnąłem cel, który stawiałem sobie za nadrzędny – ludzie, którzy jeszcze dzień wcześniej byli sobie zupełnie obcy, siedzieli przy jednym stole i rozmawiali jakby znali się od lat. Integracja – to słowo klucz, które przyświecało temu spotkaniu.

Czułem się trochę odpowiedzialny za wszystko, dlatego kamień spadł mi z serca, kiedy wystawcy również byli zadowoleni ze swojej obecności na zlocie. Dziękuje za obecność (zwłaszcza, że niektórzy przejechali pół Polski), dziękuję za wszystkie atrakcje i konkursy, które przygotowaliście dla uczestników Zlotu, za miłe towarzystwo.

18425071_1710657322566060_2413320402968931930_n

Tym, których nie było mogę powiedzieć tylko jedno – żałujcie i szykujcie się na przyszły rok! Ominęła Was okazja uczestniczenia w premierze nowego produktu Cyrulików (swoją drogą zajebistego! Na pewno napiszę recenzję jak tylko znajdę czas), ominęły Was rozmowy z Wojtkiem z Męskiej Wyspy – firmy z dużym doświadczeniem, klasykiem męskich kosmetyków do brody. Ominęliście okazję do poznania Depot Male Tools – firmy, która raczkuje na naszym rynku, ale swoją jakością, nie pozwala przejść obok siebie obojętnie, reprezentowanej przez Chłopaków z PK Hurt. Nie widzieliście w akcji Ksany z Barber Shop Golibroda – kobiety, która kupiła mnie swoją osobą i umiejętnościami już przy pierwszej wizycie! Opuściliście też okazję, żeby przetestować na sobie kosmetyki Daw Thale – marki, która złamała trendy obowiązujące na naszym rynku. Nie macie też pewnie książki Piotra Siły! A przede wszystkim uciekła Wam okazja napić się piwa w doborowym towarzystwie brodaczy, takich jak Wy!

18424006_1491361694262032_6196890051177742105_n

Więcej zdjęć znajdziecie w postach na facebookowym wydarzeniu 🙂 Dzięki wszystkim, którzy zdecydowali się wziąć ze sobą aparat 🙂

Słysząc te wszystkie miłe słowa, czasem nie wiedziałem co odpowiedzieć. Przechodziły mnie ciarki. Myślałem, że na spokojnie przygotuję jakieś piękne, wzniosłe słowa, ale jedyne co nadal mogę wydusić z siebie, to po prostu DZIĘKI!

Mam małą prośbę do wszystkich, którzy wrzucają fotki ze Zlotu na facebooku lub instagramie: oznaczajcie je #zlotbrodaczylublin , żeby każdy mógł je łatwo znaleźć. To samo dotyczy się naklejek, które rozdawaliśmy na Zlocie – jeśli ją gdzieś przykleicie, to zróbcie fotkę i oznaczcie ją również jako #zlotbrodaczylublin

Pozdro!

 

 

Please follow and like us:

2 thoughts on “I Lubelski Zlot Brodaczy – dziękuję! – Bearded, inked and awesome

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
12 × 8 =