[RECENZJA] Daw Thale – olejek i balsam do brody

daw thale

Daw Thale, to po tajsku gwiazda morza, ale od dziś ta nazwa powinna kojarzyć się Wam z czymś zupełnie nowym – firmą prowadzoną przez dwie sympatyczne Panie, gdzie można nabyć kosmetyki do brody. Kosmetyki o tyle ciekawe, bo ze składem znacznie odbiegającym od standardowych olejków i balsamów, które znaliście do tej pory.

Kolejny raz, jako pierwszy w Polsce mam przyjemność przedstawić wam recenzję dwóch produktów: olejku i balsamu do brody Daw Thale.

beardbalmoriginal1600x600

Kosmetyki Daw Thale produkowane są w małej rodzinnej manufakturze Mystiqe Arom w Bangkoku. Zanim je zamówiłem, zadzwoniłem by dowiedzieć się o nich czegoś więcej, bo nie chciałem trafić na podrabiane kosmetyki ze znanego portalu, z przeklejoną etykietą. Dowiedziałem się m.in. że wyrobem oraz recepturą zajmuję się Hindus mieszkający w Bangkoku. A wiadomo, że Hindusi na brodach się znają.

Napisałem wcześniej, że olejki i balsamy mają inny skład. Rzeczywiście, są oparte na oleju kokosowym – ostatnimi czasy bardzo mocno promowanym na polskim rynku superprodukcie, z potwierdzonym działaniem na wielu polach. Jak to wychodzi w praktyce?

Opakowanie

Daję małego minusa dla olejku – jak dla mnie mało męska etykieta. Poza tym wszystko jak należy – pompka, której jestem fanem + butelka z grubego szkła. Balsam w eleganckiej, metalowej puszce – nie ma się do czego przyczepić.

Skład

W skład olejku wchodzą: olej kokosowy, olejek z amli, olejek z wąkotry azjatyckiej, olejek z drzewa acacia concinna, olejek rozmarynowy, olejek z pomarańczy bergamoty, olejek z drzewa herbacianego, olejek imbirowy, olejek z trawy cytrynowej, olejek z liści kafiru oraz olejek z drzewa sandałowego. Mega szeroko i ciekawie. Mało z tych składników możemy znaleźć w naszych rodzimych produktach. Między innymi właśnie dlatego nie mogłem się powstrzymać, przed przetestowaniem tej nowości.

Skład balsamu przedstawia się następująco: olej kokosowy, masło shea, wosk pszczeli, olej rycynowy, olej arganowy, olej jojoba, olejek paczuli, olejek pomarańczowy.

Konsystencja

Olejek ze względu na swój skład musi być przechowywany w temperaturze powyżej 20 stopni. Po rozpakowaniu paczki w środku zastałem zbitą masę, ale wystarczyła godzina w pokoju i wszystko było w porządku. Olejek jest dość rzadki i bardzo fajnie rozprowadza się w dłoniach.  Wystarczy niewielka ilość, żeby pokryć brodę i skórę.

Balsam za to jest zbity, nie trzeba go trzymać w lodówce, żeby nie zrobił się jak błoto (a miałem już takie balsamy). Deliktanie wytrąca się z niego odrobina oleju, ale nie wpływa to absolutnie na komfort użycia czy jakość.

Zapach

Do testu użyłem olejku i balsamu o zapachu Original. Zapach jest bardzo delikatny, świeży. Ciężko mi zidentyfikować poszczególne składniki, ale na pierwszy plan wysuwa się orzeźwiająca nuta cytrusowa. Według mnie, idealnie komponuje się z perfumami Azzarro Chrome – zapachem, który kojarzy mi się ze słonecznym, ciepłym dniem. Zapach utrzymuje się naprawdę długo – nawet kilka godzin, ale nie jest absolutnie męczący.

Efekty stosowania

Przed pierwszym użyciem zrobiłem sobie małą przerwę od kosmetyków, żeby móc dobrze ocenić działanie. Po pierwszym dniu nie byłem zachwycony. Broda była dosyć twarda i poskręcana. Kolejny dzień był już zupełnie inny.

Ze względu na to, że testuję w międzyczasie mydło, olejku używam dwa razy dziennie – rano i po wieczornym myciu brody. Balsam stosowałem standardowo – rano.

Po dosłownie dwóch dniach broda zrobiła się miękka i dawała się łatwo ogarnąć – wszystko w absolutnym porządku.

Dodatkowo zauważyłem, że kosmetyki (zwłaszcza baslam) nadają dosyć duży połysk włosom. Jeśli lubisz, kiedy Twoja broda lśni, to jak najbardziej polecam.

beardoiloriginal1

Podsumowanie

Kosmetyki Daw Thale, wnoszą coś nowego na nasz rynek. Na pewno będę obserwował jak rozwija się ta firma, bo mają w swojej ofercie jeszcze kilka ciekawych pozycji dla facetów, o których chciałbym w przyszłości napisać. Po tych kilku dniach stosowania, mogę stwierdzić, że na pewno nie zaszkodzą naszej brodzie. Co będzie przy dłuższym stosowaniu – na pewno się o tym dowiecie.

Na pewno będę też chciał spróbować połączyć stosowanie olejku na bazie oleju kokosowego ze standardowym olejkiem, bo to może przynieść naprawdę fajne korzyści dla naszej brody.

Jeśli chcecie zapoznać się z ofertą Daw Thale, to zapraszam do sklepu, przy okazji możecie wybrać coś dla swoich kobiet 😉 Odwiedźcie też ich facebooka, żeby być na bieżąco, bo firma co jakiś czas potrafi zaskoczyć.

Przypominam, że możecie mnie znaleźć na facebooku lub instagramie. Szczerze cieszę się z każdego lajka, więc się nie krępujcie 🙂

Czytaj więcej!

Please follow and like us:

2 thoughts on “[RECENZJA] Daw Thale – olejek i balsam do brody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.