[RECENZJA] Miodobród – olejek do brody – Bearded, inked and awesome

Zapowiadałem, że niebawem pojawią się kolejne recenzje i nie kazałem Wam długo czekać. Tym razem coś dla brodaczy.

Miodobród – zupełna nowość jeśli chodzi o artykuły do pielęgnacji brody. Polska firma, która specjalizuje się w produkcji wyrobów z wosku pszczelego. W swojej ofercie mają m.in. świece, kosmetyki dla brodaczy czy pomadki (moja Żona już sobie zażyczyła jedną). Po szczegóły zapraszam tutaj: Miodobród. Nie bez powodu napisałem, że firma jest polska. Dla mnie to ma znaczenie i będę to podkreślał za każdym razem!

Niedawno debrałem paczkę i chyba jako pierwszy w Polsce mam przyjemność zrecenzować dla Was olejek do brody Miodobród o zapachu sosny.

Opakowanie

Olejki Miodobród sprzedawane są w szklanych butelkach z wygodną pompką. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia z zakraplaczem, wydaje mi się, że jest to bardzo dobre rozwiązanie. Etykieta jest minimalistyczna, nawiązująca do charakteru firmy, co na mój skromny, męski gust też jest na plus.

Dodatkowym bonusem jest sposób pakowania buteleczki. Mały lniany woreczek na zamek, z logo firmy Miodobród. Mi się podoba 🙂

Skład

Produkt jest mieszaniną pięciu dobrze znanych wszystkim olejków: arganowego, jojoba, ze słodkich migdałów, rycynowego oraz z pestek winogron. W kwestii składów olejków do brody mamy duże pole do popisu, ale są składniki sprawdzone, o których działanie nie trzeba się martwić. Taki skład gwarantuje nam, że broda będzie odżywiona a skóra odpowiednio nawilżona. Dodatkowo w każdym rodzaju olejku znajdują się olejki zapachowe, dzięki którym nasz zarost będzie ładnie pachniał.

Zapach

Do wyboru mamy 7 różnych zapachów: lawenda+sosna, grejfrut, cynamon (muszę spróbować), sosna, eukaliptus, lawenda i mięta, także każdy znajdzie coś dla siebie.

Olejek, którego użyłem do testów jest o zapachu sosny. Jak pachnie? Choinka! Prawdziwa choinka! Zapach jest bardzo naturalny, nie pachnie jak odświeżacz do ubikacji (bo i takie się zdarzały). Dobrze maskuje naturalne zapachy olejów i utrzymuje się dosyć długo. Bardzo na plus.

Konsystencja

Olejek jest dosyć rzadki, dzięki czemu nie trzeba go długo rozgrzewać w dłoniach. Bardzo fajnie się rozprowadza 🙂

Działanie

Sam produkuję w domu olejki na własne potrzeby. Sporo eksperymentuję i czasem widzę, że coś idzie nie tak. Często zdarza się, że broda po użyciu jest miękka, ale sprawia wrażenie suchej. Tu broda jest miękka, łatwo się rozczesuje, w dotyku jest gładka i nawilżona. Bardzo fajny efekt.

 

miodo2

Podsumowanie

Jak dla mnie Miodobród to firma, którą warto obserwować. Mały polski producent, który wg. mnie rozwija się w dobrym kierunku. Na ich fanpage na Facebooku można zaobserwować, że klient jest dla nich ważny. Bardzo miłą niespodzianką był ten mały woreczek – niby nic, ale lubię takie prezenty (na fb pojawiła się o tym informacja, ale została dodana już po wysłaniu do mnie paczki dlatego traktuję to jako niespodziankę).

Działanie olejku bardzo fajne, zapach ładny i trwały.

Dodatkowym atutem jest cena. Nie jest to może główne kryterium, którym się kieruję przy wyborze kosmetyków czy innych produktów, ale wiem, że sporo osób zwraca na to uwagę. Stosunek jakości do ceny wychodzi w tym wypadku bardzo dobrze.

Odwiedźcie sklep Miodobród, na pewno znajdziecie coś w Waszym guście i na Waszą kieszeń.

Nie zapomnijcie też zostawić lajka na ich facebooku – Miodobród – facebook, żeby być na bieżąco z nowościami i promocjami.

 

P.S. Jeśli podobała Ci się ta recenzja, zostaw po sobie jakiś ślad tu lub na Bearded, inked and awesome 😉 Czekam też na propozycje kolejnych produktów. W zanadrzu mam jeszcze jeden fajny temat 😉

 

Please follow and like us:

1 thought on “[RECENZJA] Miodobród – olejek do brody – Bearded, inked and awesome

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.